Co? Maszyna wirtualna. Dlaczego? Dlaczego nie? Po co? Może w końcu coś zrozumiem 🙂 Tak chyba najkrócej można podsumować genezę projektu. Nie będzie to VMka, na której będzie można “postawić” kolejnego Linuxa, myślę raczej o czymś prostszym co będzie emulować zachowanie procesora, aplikacji która uruchomiona na systemie hosta wspierać będzie pojedynczy proces. Zakładam że nasz maszyna na początek powinna: pobierać instrukcję do wykonania, dekodować operand, wykonać instrukcję. Istnieją kilka sposobów na osiągniecie naszego celu, dwoma podstawowymi sposobami implementacji są: maszyna wirtualna oparta na stosie oraz oparta na rejestrach.

 
Czytaj dalej…

FacebookTwitterGoogle+